czwartek, 28 marca 2013

SEKRET TUDORÓW, C. W. GORTNER


To już moje trzecie spotkanie z C. W. Gortnerem, dwa poprzednie były niezwykle udane. Chyba najbardziej podobała mi się „Ostatnia królowa”, ale i „Wyznania Katarzyny Medycejskiej” nie pozostały daleko w tyle.  Do tej pory opisywał czasy panowania niezwykle silnych, ale i ekscentrycznych kobiet, tym razem sięgnął po temat często przedstawiany w literaturze, filmie i programach telewizyjnych – historię Tudorów. Z tego też powodu nie sięgałam po literaturę związaną z tym słynnym, królewskim rodem, bo miałam już telewizyjny przesyt.  Jednak kolejna książka, bardzo lubianego przeze mnie Gortnera, była tym momentem przełomowym, byłam ciekawa, jak podszedł do tego tematu, bo wydawałoby się, że napisano już prawie wszystko. Interesował mnie również tytułowy sekret  Tudorów. Podtytuł „Kroniki nadwornego szpiega Elżbiety I” sugeruje, że Elżbieta nie będzie tą pierwszoplanową postacią i tak, w mojej opinii, właśnie jest, mimo, iż jest osobą, wokół cała historia oscyluje.  Podeszłam do tej książki jak do czytania historyczno-przygodowej lektury, luźno opartej na faktach historycznych i to dokładnie dostałam.
Whitehall - obraz Hendrika Danckertsa (1670) - źródło
Edward VI - źródło 

Narratorem, a zarazem głównym bohaterem opowieści jest giermek Roberta Dudleya – Brenden Prescott, który przybywa z wiejskiej posiadłości Dudleyów wprost to potężnego pałacu Whitehall.  Jest to czas końca panowania chorowitego Edwarda VI i wzmożonego wpływu rodu Dudleyów  na królewskim dworze. Kawaler Prescott już od pierwszego dnia na dworze zostaje wciągnięty w sieć intryg dotyczących Edwarda VI oraz jego sióstr Elżbiety i Marii, Spiski te mają na celu niedopuszczenie do tronu Dudleyów, a ułatwienie przejęcia go prawowitej spadkobierczyni, a że wiele osób miało różne poglądy na ta to, kto powinien na nim zasiąść, to już inna sprawa. Przygody te są niezwykle fascynujące, momentami wręcz niesamowite, ale jak wyjaśnia autor w posłowiu, jest to jego wersja zdarzeń „co by było gdyby”.  Elżbieta ukazywana jest głównie przez pryzmat jej uczucia do Roberta Dudleya i  to trochę mnie rozczarowało.

Robert Dudley - źródło 
W tej książce prawdy historycznej jest mniej, niż w poprzednich książkach Gortnera. O ile czytało mi się naprawdę dobrze, bo pióro Gortner ma naprawdę dobre i potrafi odpowiednio podkręcić akcję, to po przeczytaniu całości miałam nieco mieszane uczucia. Nie wiem, czy to za sprawą sporej dawki fikcji, czy po prostu brakowało mi tutaj centralnej, silnej, charyzmatycznej bohaterki, którą moim zdaniem Elżbieta w „Sekrecie Tudorów” nie była.

Nie znaczy to, że jestem książką totalnie rozczarowana, ale w szeregu ustawiłabym „Sekret Tudorów” na ostatnim miejscu.  Coś mi za bardzo zgrzyta w tej historii, mimo, że momentami czytałam ją naprawdę z zapartym tchem. Jestem ciekawa kolejnej książki autora "Sekretu Tudorów" i tego, w jakim kierunku pójdzie jego pisarstwo, czy będzie skupiał się bardziej na prawdzie historycznej i wokół niej budował swoją historię, czy będzie pisał swoje wersje nie do końca poznanych historii.

Młoda Elżbieta - ? William Scrots (1546-7) - źródło
_______________
C. W. Gortner, Sekret Todorów, przeł. Michał Madaliński, Książnica, 2012, s. 342.

Pierwsze zdanieKażdy z nas ma jakąś tajemnicę. Zagrzebujemy ją głęboko w  sobie i przykrywamy kolejnymi warstwami, niczym ostryga ziarnko piasku opalizującą perłą; liczymy daremnie, że to śmiertelną ranę uleczy.

Ostatnie zdanieWydobywając  ze strun pierwsze akordy, Kate uśmiechnęła się do mnie psotnie. Choć jej spojrzenie ostrzegało, że weźmie na mnie słodki odwet, poddałem się Elżbiecie, która ujęła mnie za rękę i powiodła do tańca.

--------------------------------

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Tudorowie w literaturze, Z półki - 2013, Pochłaniam strony bo kocham tomy, To już było.



Image and video hosting by TinyPic

20 komentarzy:

  1. Bardzo podobała mi się ta książka, wciągająca historia. Nie czytałam innych powieści autora, ale jestem ich szalenie ciekawa, a skoro ustawiłabyś "Sekret Tudorów" na ostatnim miejscu, to inne powieści Gortnera muszą być rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli bedziesz miala okazje, to siegnij po dwie poprzednie ksiazki, nie powinnas czuc sie zawiedziona.

      Usuń
  2. Przymierzam się do wszystkich książek Gortnera. Chciałabym zacząć od Wyznań Katarzyn Medycejskiej, żeby tak trochę w innych klimatach pobyć niż tylko Tudorowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksiazka o Medyceuszce bardzo mi sie podobala, moze i Tobie przypadnie do gustu.

      Usuń
  3. Nie znam ciągle książek Gortnera, ale wiele o nich czytałam i jestem ciekawa czy będą mi się podobać. O Tudorach czytałam jedynie u Philippy Gregory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mogę polecić, to zacznij od "Ostatniej królowej", świetnie opisana Joanna Szalona :)

      Usuń
    2. Dzięki, będę pamiętać :)

      Usuń
  4. Jeśli kiedyś w końcu zmierzę się z Philippą Gregory, to zaraz potem spróbuję Gortnera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzam zaczac moja przygode z Gregory od kwietnia, ale ze lubie chronologicznie, to zaczne jeszcze przed Tudorami od "Wladczyni rzek".

      Usuń
  5. No proszę, mamy podobne odczucia co do prozy Gortnera! Moim zdaniem "Sekret Tudorów" jest najsłabszą jego powieścią - co nie znaczy, że obiektywnie złą, po prostu nieco mnie rozczarował przyzwyczajając do wysokiego poziomu poprzednich powieści:) Ale i tak całkiem niezła lektura:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie, to nie jest zla ksiazka, ale w porowaniu z poprzednimi wypada dosyc baldo.

      Usuń
  6. filmy kostiumowe lubię oglądać, ale z książkami mam już kłopot. mało która mi się spodoba, ale o Gortner słyszałam już wiele pochlebnych opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta jest tak lekko i przyjemnie napisana, ze moglaby miec szanse, aby Ci sie spodobac:)
      Filmy kostiumowe rowniez uwielbiam i namietnie je ogladam:)

      Usuń
  7. Nie czytałam nic tego autora, choć bardzo bym chciała. Jeśli to klimaty jak u Philippy Gregory, to powinny przypaść mi do gustu, gorzej z tymi zgrzytami, o których piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego autora, ale widzę, że warto się zapoznać. Tym bardziej, że lubię książki osadzone w tej epoce. /tommyknocker/

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam powieści historyczne, bez względu na miejsce akcji. Mimo wszystko bardzo lubię Anglię i stawiam ją na przodzie, jeśli chodzi o powieści opisujące fukncjonowanie dworu królewskiego. Na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeżeli będzie okazja na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tudorowie.. nie wiem dlaczego, ale uwielbiam całą tą dynastie i ich historie. Chyba zaraził mnie miłością do nich serial, ale nie ważne.. książkę mam w planach..

    OdpowiedzUsuń
  12. Na razie mam w planach cykl tudorowski P. Gregory i jeśli po jej ksiązkach nie będę miała dość, to chętnie sięgnę po tę :) A z autorem mimo wszystko chętnie się zapoznam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ksiazki autorstwa Gregory- przeczytalam w sporej ilosci, ale na ksiazke Gortnera- poraz pierwszy - trafilam przed miesiacem, i to wlasnie o Katarzynie Medycejskiej.Doslownie-'polknelam' powiesc, i popedzilam do biblioteki po kolejna pozycje 'The Tudor concpiracy'"! Juz sie ciesze na kolejne dni zajete lektura historycznej noweli..Niestety, nie moge wypozyczyc tych pozycji w jezyku polskim, wiec sie pewnie zubozam w szczegolach - w wwersji angielskiej- bo tak dobrze tego jezyka nie znam, ale za samo wytworzenie klimatu i za interesujaca fabule- warto bylo sie pomeczyc!

    OdpowiedzUsuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)